Piwo Naturalnie Myśl globalnie. Pij lokalnie.

26wrz/110

Capitol Park

Co jest stolicą Kalifornii? Nie Los Angeles, nie San Francisco, nie, nie, nie. Otóż Sacramento jest stolicą Kalifornii! A dzisiaj napijemy się w bardzo zacnym miejsce – w Capitol Park (Park Kapitoliński). Park położony jest już za stanowym Kapitolem, więc wędrując w kierunku białej kopuły szybko tutaj dotrzemy.

Park Kapitoliński jest spokojnym miejscem położonym w centrum miasta, więc nie ma stąd daleko do najróżniejszych przybytków. Jest porośnięty ładną trawką, kwiatami, krzakami i drzewami (rosną tu palmy!). Miłośnicy chętnie przespacerują się po sąsiedztwie, bo postawiono tutaj niezłą architekturę (jak na amerykańskie warunki).

 

Artystycznie…

Żeby nie było, że promuję tylko alkoholizm i brak kultury. Alkohol w miejscu publicznym, jak i miejsce publiczne potrafią inspirować. Częścią parku jest Międzynarodowy Ogród Róż Światowego Pokoju. Osobliwa nazwa. Taki oto wiersz popełniłem wypoczywając w Parku Pokoju.

 

in the peace park

what is peace?

you've asked me

these colors these flowers

chased by the warm wind

trees reaching the sky

and green carpets of grass

all these small things

in their harmony

and you between them

with them

and me with you

this is my peace

 

I co, można? Można!

 

Ocena

Pomimo tego, że miejsce położone jest w centrum miasta to jest dosyć spokojnie i z łatwością można usiąść w miejscu, do którego przejeżdżająca policja nie zajrzy. Z toalety można skorzystać pod drzewem. Jest tutaj na tyle gęsto, że i wyspać się można za krzakiem (choć trudno ocenić kto nas zbudzi – jak to w Stanach). Fajne miejsce, ale trochę mu brakuje do mistrzów.

 

(4.0/5) Atrakcyjność miejsca

(4.5/5) Aktywność policji

(4.0/5) Atmosfera panująca w danym miejscu

(4.0/5) Popularność

(4.0/5) Dostępność toalet

(4.1/5) Ogólna

 

Piwo

I znów wracamy do amerykańskiego piwa. Cóż mam powiedzieć? Idźcie i eksperymentujcie! Chciałbym powiedzieć, gdzie powinniście pójść, żeby zakupić produkty niezbędne do testów, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, gdzie znajduje się najbliższy sklep… Starość… Ach, zaraz… było coś przy Cesar Chavez Plaza Park (10-a ulica).

 

 

Sacramento

Sacramento nie należy do największych miast, więc jego wszystkie atrakcje można zobaczyć w ciągu jednego dnia. Jak wcześniej wspomniałem Park Kapitoliński leży w samym sercu miasta tuż przy Kapitolu. Tutaj też jest trochę zabytków, którym warto przyjrzeć się – są to przede wszystkim budynki rządowe. Niedaleko, bo przy 11-ej ulicy położony jest Katedra Błogosławionego Sakramentu. Przy 14-ej i 16-ej znaleźć można ciekawe bary, albo zabłąkane dziewczęta.

W pobliżu rzeki Sacramento, pomiędzy lustrem wody a autostradą Golden State jest niewielkie stare miasto (tak!) , które przypomina to co można było zobaczyć na Westernach, a więc drewniane chaty, kurz, konie. Ciekawe miejsce, szkoda, że w dużej mierze okupowane sklepy z byle czym. Niedaleko jest dawny dworzec kolejowy i port na rzece. Wędrując wzdłuż rzeki na północ (jest ścieżka pieszo-rowerowa) można dotrzeć do punktu uzdatniania (?) wody skąd rozciąga się i ciekawy widok na rzekę i do środka można zajrzeć.

 

Stany Zjednoczone

O Stanach już było, o Kalifornii też już wspominałem. Może tylko uzupełnię, że ten stan to nie tylko słońce, bo kilkaset kilometrów na wschód można w środku lata cieszyć się zimą, czy zamiast palm sekwoje oglądać. Dobrze to tyle o przyrodzie. Ciekawostka będzie.

W Stany Zjednoczone składają się z 50 stanów. Liczba jest nieco mistyczna, bo niektórzy Amerykanie robią z niej czy to motyw swoich działań – jak np. Sufjan Steven, który zapowiedział przygotowanie 50 albumów muzycznych każdy dedykowany innej części państwa. Rozpoczął od Illinois(e). Inni skończyli na podstawówkowym przeboju „Fifty Nifty”.

Zakres tematyczny: Sacramento Dodaj komentarz
Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Leave a comment

(required)

Brak trackbacków.