Piwo Naturalnie Myśl globalnie. Pij lokalnie.

12lut/120

Luka Gruž

Luka Gruž

Ostatnie wakacje upłynęły pod znakiem słońca, plaż, plam, wódki i oczywiście piwa. Przyniosły też kilka zmian w poglądach na życie. Jedną ze zmian było wpisanie Chorwacji na listę najpiękniejszych krajów – pod każdym możliwym względem. Skoro jest tam tak pięknie, to i ciekawe miejsce na wypicie piwa czy kilku piw się znajdzie. Na pierwszy chorwacki ogień idzie Dubrownik, a tamże Luka Gruž.

 

Złoto sunące po morzu

Czymże jest Luka Gruž? Po polsku to Port Gruž. Port położony jest w północnej części miasta. Zawijają tutaj wszelkie możliwe jednostki – statki pasażerskie, promy, ale również statki towarowe i prywatne jednostki. To zło sunące po morzu to oczywiście super luksusowe jachty, bogatych Brytyjczyków, które tutaj cumują. Nie należę do największych fanów łodzi (chociaż mają one w sobie coś uwodzącego) to tutaj przeżyłem żeglarskie zauroczenie. Jachty, które tutaj cumują mogłyby przyprawić o zawrót głowy niejednego miłośnika bądź „nie-miłosnika” morza i żagli.

Port jak wspomniałem położony jest w północnej części miasta. Znajduje się on między Półwyspem Lapad a pasmem pięknych Gór Dynarskich. Kształt portu przypomina nieco fiordy znane z Norwegii. Podobnie wygląda wybrzeże Chorwacji w wielu miejscach. Najlepszy czas na odwiedzenie portu to chyba wieczór, o zachodzie słońca, kiedy morze się mieni, a promienie migają między masztami i żaglami.

 

Ocena

Miejsce jest niesamowicie piękne. Wokół portu znajdują się ławeczki, na których można przysiąść by wypić browarka i podziwiać widoki. Trudno mi dokładnie ocenić jak poważnie policja traktuje miłośników piwa na świeżym powietrzu, ale biorąc pod uwagę, że codziennie było kilka tych piw i nigdy nie było problemu musi być w miarę dobrze. Jeśli chodzi o toaletę to tu może być problem – sporo ludzi kręci się tutaj, wzdłuż portu biegnie ruchliwa droga, więc najlepszym rozwiązaniem będzie chyba odwiedzenie dworca autobusowego (choć to jest kawałek) lub centrum handlowego czy jednej z restauracji.

(5.0/5) Atrakcyjność miejsca

(4.0/5) Aktywność policji

(4.5/5) Atmosfera panująca w danym miejscu

(4.0/5) Popularność

(3.0/5) Dostępność toalet

(4.1/5) Ogólna

 

Piwo

Chorwacja niezwykle dobrze radzi sobie w kategorii piwo. Dwie najważniejsze marki na rynku to Karlovačko i Ožujsko. O ile to pierwsze zdobyło moje kubki smakowe, to drugie niewiele mu ustępowało. Jak nazwa wskazuje Karlovačko produkowane jest w browarze w Karlovacu. Z Ožujsko jest już pewien problem, otóż produkowane jest w Zagrzebiu, a nazwa znaczy tyle co „marcowe”. Zagrebačka pivovara, jest największym browarem w kraju. Oprócz tradycyjnych jasnych, szczególnie latem, warto spróbować „kolorowych” – cytrynowych i jabłkowych „radlerków”. Świetnie sprawdzają się one na plaży – nieźle smakują i orzeźwiają. Obie marki mają je w swojej ofercie.

 

 

Dubrownik

Dubrownik jest chyba największą perłą Dalmacji, Raguzy, czy nawet całej Chorwacji. Miasto zbudowane zostało w typowo nadadriatyckim stylu – zapewne wpływ Wenecjan. Stare Miasto to wąskie uliczki, do tego stopnia wyślizgane przez turystów, że niemal można się przejrzeć w ich kamieniach. Budynki są szare i pokryte czerwonymi dachami, ich wygląd urozmaicają tylko białe, ciemnozielone lub szare okiennice i sznurki z praniem. Tutejsze Stare Miasto to oprócz uroczych uliczek, budynków, schodów i prania to także port i obwarowania, które nadają temu miastu niezwykły charakter.

Poza Starym Miastem warto odwiedzić nasz port oraz wybrać się na plażę. Woda w Adriatyku jest niezwykle ciepła i czysta. Przejrzystość wody zapewnia najprawdopodobniej kamienne podłoże i plaże.

Nowsze dzielnice zostały zbudowane na zboczach Gór Dynarskich, co powoduje, że mieszkańcy i turyści mają stale pod górkę, no i czasem z górki. Uliczki są wąskie i łatwo się w nich pogubić. Nowsza część miasta nie jest jakoś bardzo atrakcyjna, warto na nią spojrzeć raczej z pewnej odległości wtedy mogą się spodobać te czerwone dachy. Z wyżej położonych miejsc warto natomiast podziwiać Stare Miasto, wybrzeże i Półwysep Lapad – niezwykle piękny widok, szczególnie zachody słońca.

I jeszcze ciekawostka z serii osobowości i osobistości. W Dubrowniku spotkałem Vladimira – artystę bez pieniędzy, pół Chorwata, pół Czarnogórca, który przyjechał do Chorwacji w celu załatwienia formalności związanych z przejęciem spadku – wartej setki tysięcy euro działki w pobliżu Jezior Plitwickich. Vladimir w Dubrowniku pomieszkiwał między skałami, na zboczu stromo spadającym w morze. Ponoć w nocy poprzedzającej opowiadanie napił się i spadł ze zobaczą do morza, gdzie poparzony został przez jakąś rybę czy roślinę i miał całą spuchniętą nogę. Oprócz spuchniętej nogi miał też wiele dziewczyn, także młodą Polkę, która chciała z nim się wybrać na koniec świata. Spytał o papierosa, nie miałem.

 

Chorwacja

Chorwacja – jeden z najpiękniejszych krajów świata. Jest tutaj chyba wszystko, co można sobie wymarzyć – są góry, są niziny, są piękne miasta, jest wspaniałe wybrzeże i setki wysp. Są przepiękne kobiety! W Chorwacji koniecznie trzeba odwiedzić nadmorskie miejscowości – byłem w Splicie i Dubrowniku, ale ponoć i Rijeka, i Pula, i Zadar, i Szybenik są piękne. Należy odwiedzić również wyspy – gdyby na każdej spędzić chociaż jeden dzień to taka podróż zajęłaby pewnie dobrych kilka lat. Warto spróbować odwiedzić przynajmniej te większe – Krk, Pag, Brac. W głębi lądu należy odwiedzić Zagrzeb, Jeziora Plitwickie i wiele innych miejsc. Z życia miejskiego – zachwyca życie ulicy! Jest gwarnie, jest duży ruch, ulica brzmi, w miastach Chorwacji jest mnóstwo kawiarni, które latem wypływają na ulice. Szczególnie Zagrzeb to takie „krzesełkowe królestwo”, gdzie na każdej ulicy stoi setki krzeseł i dziesiątki parasoli, a kawa płynie szeroki strumieniami.

Chorwacja w 1995 roku uczestniczyła w wojnie, o czym szybko można sobie przypomnieć po rozmowie z Chorwatami. Oprócz tej wojny jest jeszcze kwestia reżimu międzywojennego i okresu II wojny światowej (Ustasze), w czym dla obcokrajowca trudno jest się połapać, ale jeśli chce się ożywić dyskusje to są tematy, które na pewno pomogą.

A na koniec Dalmackie klimaty:

 

PS.

Przepraszam za długą nieobecność. Wiem, że czekaliście – dziękuję za cierpliwość. Teraz, kiedy życie mi się nieco uspokoiło, obiecuję nowy przewodnik przynajmniej raz na dwa tygodnie. Na zdrowie!

Zakres tematyczny: Dubrownik Dodaj komentarz
Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Leave a comment

(required)

Brak trackbacków.